Fake news

Fałszywe wiadomości, czyli tzw. fake newsy to niestety codzienność w Internecie, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Mają wiele przyczyn, a jedną z nich jest pluralizm medialny – rozbicie strumienia informacyjnego na niezliczone kanały i źródła. Dzisiaj na podstawie tych źródeł możemy stworzyć takie wyobrażenie świata, jakie tylko NAM odpowiada. Zmieniło się dziennikarstwo. Obecnie definicja „dobrego dziennikarstwa” często opiera na tym, czy wnioski, do których dziennikarz dochodzi, są zgodne z naszymi własnymi przekonaniami, a nie z obiektywnymi ustaleniami. Fake news wdarł się do biznesu i stał się jednym z narzędzi walki konkurencyjnej. Z pozoru drobna, ale nieprawdziwa informacja może zniszczyć firmę lub jej reputację.

Fake news to zazwyczaj krótki materiał, bardzo emocjonalny, wykorzystujący mowę nienawiści, ale przede wszystkim znane prawdy i przekonania. Dominują w nim zdjęcia, często poruszające, epatujące odbiorcę drastycznością. Fake newsy najczęściej podają półprawdę zmieniają fakty, trudno ustalić gdzie się zaczyna, a gdzie kończy informacja sprawdzona − opisują prawdziwe zdarzenia, tylko zmieniają im kontekst.

Obecne polskie regulacje prawne nie zapewniają skutecznie ochrony ofiarom fake newsów. Jeśli nie przyjmują postaci przestępstwa, to w praktyce nie ma skutecznych instrumentów, które pozwalają na ustalenie danych personalnych sprawcy. Te zaś są konieczne do skierowania sprawy na drogę sądową. 

W prawie amerykańskim, i nie tylko,  funkcjonuje tzw. ślepy pozew (John Doe lawsuit), co ułatwia walkę z autorami oraz osobami przekazującymi fake newsy Sprowadza się do możliwości wniesienia do sądu cywilnego pozwu bez określania pozwanego (nawet podstawowych danych, takich jak jego imię i nazwisko). Ustalenia tożsamości oraz innych jego danych osobowych potrzebnych dla prowadzenia procesu dokonuje sąd. W Polsce takie rozwiązania jeszcze nie istnieją. Co więcej, Sąd Najwyższy w uchwale z 6 sierpnia 2020 r., (sygn. akt III CZP 78/19) wskazał, że sąd powszechny jest wprawdzie uprawniony do zażądania od operatora telekomunikacyjnego informacji pozwalających zweryfikować twierdzenie powoda, że czynu naruszającego dobra osobiste dopuścił się pozwany w sprawie. Jednak „pozwany w sprawie” musi być znany. Czyli ktoś, czyje dobra osobiste zostały naruszone, musi wiedzieć, kto jest hejterem. Ale właśnie realnym problemem przy fake newsach jest ustalenie sprawcy.

W tym przypadku pomóc mogą biura detektywistyczne, o ile dysponują odpowiednimi kompetencjami w zakresie informatyki śledczej i prawa. Takie kryteria spełnia Detektyw24.

Oferta Biuro Detektyw 24

Przede wszystkim pokazujemy klientom, że istnieje kilka prostych kroków, które można samodzielnie podjąć, aby odsiać fałsz i skupić się na faktach. Ucząc się rozpoznawania fałszywych wiadomości, analizując je (zwłaszcza w Internecie) oraz edukując przyjaciół i rodzinę, można skutecznie z nimi walczyć.

Kilka prostych porad Biura Detektyw24 w sytuacji kontaktu z informacją wysoce podejrzaną:

  • Należy uważać  na dziwne lub nieznane adresy URL, traktować sceptycznie domeny o podejrzanych nazwach, zwłaszcza uważać  na dodatkowe zapisy po „.com”. Na przykład domena „CNN.com.co”, nie jest tym samym, co „CNN.com”.
  • Trzeba znaleźć oryginalny materiał (artykuł). Jeśli serwis informacyjny gromadzi wiadomości z różnych źródeł, ważne jest, aby znaleźć lokalizację, w której artykuł został opublikowany po raz pierwszy.
  • Należy uważnie przeczytać zakładkę „O nas „ (Nasza firma itp.) na stronie, która rozpowszechnia podejrzane informacje. Większość legalnych witryn ma prosty przekaz o sobie. Natomiast jeśli język opisu wydaje się nazbyt wyszukany (barokowy, patetyczny), albo nazbyt prymitywny to należy zachować ostrożność. Trzeba sprawdzić od kiedy ta witryna funkcjonuje.
  • Sprawdzić słowa kluczowe z podejrzanego tekstu w wyszukiwarkach (Google lub innych). Jeśli są one typowe i rzetelne powinny znaleźć się w innych źródłach. Bywa tak, że fałszywa informacja może być powielona w wielu źródłach, wówczas należy oprzeć się na tych najbardziej wiarygodnych, oficjalnych.
  • Sprawdzić datę publikacji informacji. Czasami powielane są stare historie, ale podawane jakby były „z ostatniej chwili”.  Brak kontekstu może wypaczyć nasze postrzeganie materiału.
  • Należy poddać analizie fotografie (ryciny, grafikę) w podejrzanym materiale. Sprawdzić czy obrazy w artykule są „kompatybilne” z treścią. Na przykład upewnić się, że zdjęcia zostały zrobione w nocy, jeśli incydent związany z artykułem wydarzył się w nocy. Można też wyszukiwać zdjęcia, aby znaleźć jego źródło lub sprawdzić, czy to samo zdjęcie pojawia się w innych kontekstach.
  • Skorzystać z usług weryfikacji faktów online. Liczne witryny internetowe świadczą taką usługę (np. Demaskator czy Konkret24, lub wiele zagranicznych)
  • Należy chwilę poświęcić analizie ewentualnych motywów publikacji. Może mieć kontekst polityczny lub inny. Trzeba się zastanowić, kto może skorzystać na takich informacjach. Trzeba zawsze założyć stronniczość źródła i sprawdzić informację w wielu źródłach, szczególnie tych dobrze znanych.

W czym pomaga Biuro Detektyw24?

Dzięki zespołowi wytrawnych informatyków śledczych i prawników Detektyw24 oferuje pomoc w następujących kwestiach:

  • ustalenie stanu faktycznego dotyczącego fake newsa w określonym materiale,
  • poszukiwanie autorów fake newsów i zleceniodawców (grup  interesów), którym zależy na ich wypuszczeniu oraz na szkalowaniu osób/firm/grup społecznych.
  • ustalanie motywów i okoliczności szkalowania osób/firm,
  • analiza prawna – ustalenie czy nie doszło do złamania prawa, ewentualna kwalifikacja czynu,
  • pomoc prawna w przypadku decyzji o pozwaniu autora (zleceniodawcy) fake newsów,
  • pomoc przedsiębiorcom w zakresie opracowania polityki (dobrych praktyk), dotyczącej zapobieganiu, identyfikacji i zwalczaniu fake newsów.

Zadzwoń do eksperta

Katarzyna Bracław tel.: +48 733 622 222

e-mail: katarzyna.braclaw@detektyw24.net