Kiedy nastolatki zarabiają ciałem...

alimonyWiek inicjacji seksualnej, eksperymentowania z seksem, alkoholem czy narkotykami znacznie się obniżył. Aktywność seksualna jest naturalnym zachowaniem dorastającej młodzieży. Rodzice nie powinni być z tego powodu zaniepokojeni. Tym bardziej w tych czasach kiedy seks jest wszechobecny. Pełno go w telewizji, reklamie internecie. Wręcz otacza nas zewsząd i jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Zanika uczuciowość związków, a seks sam w sobie sprowadza się wyłącznie do potrzeby fizjologicznej. I tak też w obecnych czasach podchodzi do niego dojrzewające młode pokolenie. Czy jednak w każdym przypadku jest to całkiem bezpieczne? Niektóre nazbyt młode osoby uczyniły sobie z tego źródło dochodu.

Z badań Fundacji dzieci niczyje-http://www.fdn.pl wynika, że 56% dzieci jest mimowolnie wciąganych w rozmowy o charakterze seksualnym głównie poprzez internet. Często przeradza się to u małoletnich nie tyle w przedwczesne zainteresowanie seksem, co jest zupełnie inną kwestią, ale sprowadza ich na drogę jednej z najmłodszych odmian zjawiskowych prostytucji jaką uprawiają głównie dziewczyny – nazywane galeriankami. Każdy wie jakie zachowania mam na myśli i chyba każdy widział w centrach handlowych młode prowokacyjnie jak na swój wiek wymalowane i ubrane gimnazjalistki. Nie można zgodzić się z tezą, że w stu procentach są to nastolatki z ubogich czy wielodzietnych rodzin i przyczyną takich zachowań jest bieda. Nie zawsze genezą jest patologia, przemoc czy alkohol w domu. Niestety bywa, że zapracowani rodzice chcący zrobić karierę i podwyższyć standard życia i status społeczny, nie uczestniczą w życiu dziecka tym bardziej nastolatka, bo przecież potrafi się sam sobą zająć.

W większości galerianki pochodzą z normalnych, przeciętnych rodzinach, a niekiedy wręcz z tzw. „dobrych domów”. Rodzice mogą nawet nie wiedzieć jakim zajęciem parają się ich dzieci. Najgorsze jest to, że zajmują się tym również osoby poniżej 15 roku życia, co w myśl art. 200 kodeksu karnego czyni je ofiarami przestępstwa zagrożonego maksymalną karą do 12 lat pozbawienia wolności. Sprawcy tych czynów mogą być nawet tego nie świadomi, jak i tego że uprawiają nierząd z czternastolatką gdyż strój i makijaż dodają młodym prostytutkom kilku lat, co oczywiście i w takich okolicznościach nie jest istotną okolicznością łagodzącą.

W tym artykule chciałabym się jednak skupić nie tyle na przyczynach tego zjawiska ale na częstych konsekwencjach zbyt wczesnego rozpoczynania życia seksualnego w takiej formie oraz na tym jakie są tego symptomy, jak je wykryć. Chciałabym uczulić rodziców, którzy być może nie dostrzegają znaków wskazujących na prostytuowanie się swoich pociech. Może warto by zabiegani, zapracowani rodzice zwrócili czasem uwagę na swoje dorastające córeczki i nie dawali im wiary kiedy mówią, że nowy ciuszek, kosmetyk czy biżuteria lub gotówka jest pożyczona od koleżanki.  

Późne powroty, zapach alkoholu i papierosów też może wskazywać, że nasze dziecko nie przebywa w dobrym towarzystwie. Nie powiem nic nowego jak wspomnę o narkotykach czy dopalaczach. To wszystko kosztuje, a kiedy nasze dziecko nie dostaje zbyt dużego kieszonkowego, skądś musi wziąć na to pieniądze.

Niestety to nie jest tak, że to dorośli atakują i molestują te młodziutkie panienki w galeriach. To one same dobrowolnie szukają zarobku i zaczepiają panów, którzy chętnie za niewielką opłatą skorzystają z przygodnego seksu z młodą lalunią. W każdym mieście kto szuka to wie w jakiej galerii i w którym miejscu można znaleźć chętne na  szybki numer w toalecie, ciemnym zaułku czy samochodzie. Są nawet fora internetowe które podpowiedzą gdzie szukać.

W większości świadczenie od tak młodych lat usług seksualnych jest tylko początkiem do wejścia w świat seks biznesu w postaci tzw. „mieszkaniówek” i agencji towarzyskich, co nieuchronnie naraża na związane z tym procederem patologie i zagrożenia w tym kontakt ze światem przestępczym.

Sama byłam świadkiem skrajnie drastycznego zdarzenia związanego z prostytuowaniem się nieletnich. Otóż pewnego słonecznego dnia w samo południe przed Sex Shopem na Alejach Jerozolimskich w Warszawie zwrócił moją uwagę wątły, niewysoki chłopiec nerwowo rozglądający się dookoła. Zaniepokojona tym widokiem weszłam do tego  sklepu i zauważyłam przy ladzie mężczyznę po siedemdziesiątce który wybierał tabletki na erekcje oraz prosił o szklankę wody. Powiązałam go z tym chłopcem sprzed sklepu, którego od razu  wciągnęłam do środka  żądając zamknięcia drzwi po czym wezwałam Policję. Starszy pan nie zdążył się nawet zorientować co się dzieje tak bardzo był zajęty połykaniem magicznej pigułki. Okazało się, że nie był typowym pedofilem. Pan docent, doktor habilitowany emerytowany wykładowca, schorowany wdowiec który zaspokajał swoje fantazje erotyczne płacąc za to chłopcom 100-200 zł. Chłopiec ten nie pochodził z patologicznej tylko z wielodzietnej rodziny o średnim statusie. Tzw. zaradne dziecko które w ten sposób zarabia na lepsze ciuchy i inne zachcianki, a tym samym w ten sposób odciąża domowy budżet pomagając rodzicom. Kiedy zapytałam go skąd ten pomysł, odpowiedział; To Pani nie wie? To normalne, pod sklepami często stoją tacy dziadkowie, którzy już nie mogą, więc nie są groźni. Żadni zboczeńcy i dobrze płacą za różne rzeczy. Moja koleżanka pokazuje im tylko cycki i nikt jej krzywdy nie robi. Ta historia przekonała mnie, że nie tylko w galeriach wykorzystywane są seksualnie dzieci i że zajmują się tym nie tylko dziewczynki.

Jeżeli nie jesteśmy pewni co robi masze dziecko po szkole, w jakim miejscu i towarzystwie spędza czas, może warto rozważyć wynajęcie detektywa aby się o tym przekonać? A kiedy się okaże, że jednak jest coś na rzeczy warto rozważyć pomoc terapeuty czy psychologa.  

A może patrząc na to z innej perspektywy, warto by sprawdzić czy mój mąż, narzeczony lub chłopak nie zawsze do galerii wybiera się tylko na zakupy. Zwłaszcza kiedy oczywiście nie jest tam w towarzystwie swojej pani.

Usługi detektywistyczne w tych czasach nie są niczym nadzwyczajnym lecz stają się powszechnym sposobem zbierania w dyskretny i obiektywny sposób informacji o interesujących nas osobach, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci.

Iwona Urbańska Trener-Konsultant Rodzinny i osobisty Świadomej Jakości Życia dla Detektyw24.

Czytaj także...

Jak zdradzają kobiety?jak zdradzają kobiety

Co trzecia kobieta ma za sobą „skok w bok” będąc w stałym związku. Stereotyp, że zdrada jest domeną mężczyzn odchodzi do lamusa. Kobiety stają się coraz bardziej przebiegłe i wyrafinowane w ukrywaniu swoich romansów.

Czytaj więcej…

Rozwód z orzeczeniem o winie. Warto?

Co trzecia kobieta ma za sobą „skok w bok” będąc w stałym związku. Stereotyp, że zdrada jest domeną mężczyzn odchodzi do lamusa. Kobiety stają się coraz bardziej przebiegłe i wyrafinowane w ukrywaniu swoich romansów.

Czytaj więcej…

Wirtualna miłość. Jak nie dać się oszukać?

Portale i aplikacje randkowe z roku na rok zyskują na popularności.To, co jednak dla jednych jest wygodną możliwością poszerzenia kręgu znajomych czy poznania miłości życia dla innych stanowi doskonałą metodą oszustwa czy wyłudzenia.

Czytaj więcej…